The Wrestler

Posted by Sophers on 03/17/2009 in filmy |

Jest kilku takich reżyserów, których każdy nowy film staje się pozycją obowiązkową do zapoznania się. Almodovar, Scorsese, Allen – wyliczankę można by ciągnać jeszcze długo. Jednym z takich twórców jest na pewno Darren Aronofsky. Jego „Requiem dla snu” mało w kim nie wzbudziło zachwytu. O nowatorskim, pokręconym „Pi” też trudno złe słowo powiedzieć. Nawet „Źródło”, moim skromnym zdaniem wpadka, też ma swoich entuzjastów.

Dlatego z dużą ciekawością przystąpiłem do oglądania najnowszego filmu Amerykanina. „The Wrestler” to opowieść o Randym „The Ram” Robinsonie. W tej roli amant z lat 80 Mickey Rourke – o nim jednak za chwile.
Pierwsze minuty filmu to przybliżenie lat chwały Randego, entuzjastyczne nagłówki gazet, obwieszczające kolejne zwycięstwa, tytuły, sukcesy. Samego mistrza poznajemy jednak dopiero w momencie, w którym od tych wielkich dla niego chwil minęło 20 lat. Owszem, nadal walczy na zapaśniczym ringu, nadal wygrywa. Jednak po wielkich halach, rozentuzjazmowanych tłumach pozostało jedynie wspomnienie. Podstarzały, zmagający się raz po raz z protestami swojego ciała Randy z trudem wiąże koniec z końcem, bywa że za miejsce do spania musi służyć jego furgonetka.

„The Ram” jest człowiekiem z przeszłości, z trudem odnajdującym się w otaczającej go rzeczywistości. Desperacko trzyma się tego co go definiowało, sprawiało że miał cel w życiu – zapasów, które głównie są teatrem, fikcją. Trudno powiedzieć czy to jego przywiązanie do zapaśniczego ringu, to wybór czy raczej brak alternatywy, pomysłu na to co w życiu robić. W jego codziennej egzystencji najbliższą osobą jest striptizerka, traktująca go głównie jako kolejnego klienta. Jest jeszcze córka, nosząca w sobie złość za porzucenie jej na rzecz ukochanego sportu.

Aronofsky bez znieczulenia, co przywodzi na trochę na myśl „Requiem”, i ogródek, prezentuje tragizm swojego głównego bohatera. Jego klęskę i chaotyczne próby utrzymania się na powierzchni. Ciągle jest w nim wiele siły i determinacji, gotów jest na kolejne upokorzenia. Nie potrafi się jednak oderwać od tego kim był w przeszłości, nie ma dla niego innej drogi niż poprzez kolejne ringi, walki. Nawet jeśli by to miało doprowadzić do unicestwienia.

Oglądając ten film zastanawiałem się na ile „The Ram” jest podobny do odtwarzającego jego rolę Rourke’a. Ten odnoszący w latach 80-ych sukcesy aktor, przez ponad 10 kolejnych lat egzystował gdzieś na marginesie przemysłu filmowego, zmagał się z alkoholem i narkotykami. Czy podpisałby się pod słowami Randego, „Lata 90. były do kitu. W 80-ych było super, liczyła się dobra zabawa. A potem przyszła ta ciota Cobain i wszystko spieprzył”. Autentyzm i spójność jaką prezentuje w roli Randego pozwala tą bliskość domniemywać.

Aronofsky w rewelacyjny sposób przedstawił również środowisko zapaśników, to faceci darzący się nawzajem szacunkiem, zainteresowani zrobieniem dobrego show ale też dbający o siebie nawzajem

Jedyny zgrzyt w „Wrestlerze” to sposób w jaki pokazano relację „The Rama” z córką – trochę to zbyt przewidywalne.

Generalnie film oceniam na 9/10 i polecam serdecznie :-)

wrestler_photo_n4

VN:F [1.9.10_1130]
Rating: 10.0/10 (1 vote cast)
The Wrestler, 10.0 out of 10 based on 1 rating

Przeczytaj także

Tagi: , , ,

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Connect with Facebook

*

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>

 

Copyright © 2009-2012 Sophers Blog All rights reserved.
Desk Mess Mirrored version 1.9.1 theme from BuyNowShop.com.