Uchylenie ustawy o zawodzie psychologa – wniosek Franciszka Potrackiego
Przeglądając strony Ministerstwa Pracy i Polityki Społecznej w poszukiwaniu informacji o pracach nad projektem o uchyleniu ustawy o zawodzie psychologa natrafiłem na postulat Franciszka Potrackiego odnośnie tej propozycji. Pan Franciszek, jak wynika z tego z wygooglogwałem jest psychologiem wojskowym.
Jego propozycja brzmi tak:
dopisac w projekcie ustawy art. 6 w brzmieniu, np.-
„Do czasu uchwalenia ustawy o zawodzie psychologa stwierdza się,
ze psychologiem jest osoba, która ukończyła wyższe studia psychologiczne
i uzyskała tytuł magistra psychologii na uczelni polskiej lub za granicą
na uczelni uznanej za równorzędny przez władze Rzeczypospolitej Polskiej”.
Sugestia, moim zdaniem, jak najbardziej sensowna. Jest to „minimalistyczna” definicja fachu psychologa, na dłuższą metę wymagająca uszczegółowienia ale zamykająca dostęp różnym kosmitom z Jupitera do zawodu psychologa. Wniosek Potrackiego do poczytania w całości tutaj
Pan Franciszek, argumentuje rzeczowo i rozsądnie i zgadzam się z nim w całej rozciągłości.
Jedynie ten fragment budzi moje wątpliwości:
Ponieważ do dzisiaj nie można ustalić kto naprawdę korzysta na utraceniu
ustawy o zawodzie psychologa i samorządzie zawodowym psychologów, kto tak
skutecznie i u kogo lobbowal przez tyle lat za uchyleniem tej ustawy, dowodem
rzeczywistej troski o psychologów i ich klientów będzie uznanie ww. wniosku
i jednocześnie rozpoczęcie prac nad nowym projektem ustawy o zawodzie psychologa.
Słowa te można interpretować w ten sposób, że o to powstała świetna ustawa a niechętne i tracące na niej środowiska postanowiły ją utrącić. Oczywiście, „psycholodzy alternatywni”, zrobili bardzo wiele aby prawo to weszło w życie jak najpóźniej; lobbowanie u minister Kalaty, wicepremiera Leppera a jeszcze wcześniej u Leszka Millera, to znane historie.
Jednakże o samego początku ustawa, spotykała się z krytyką w środowisku psychologów. O zarzutach w kwestii ograniczania dostępu do zawodu, wszechwładzy Regionalnych Izb Psychologicznych już pisałem wcześniej. Nie brakowało również głosów że to najzwyklejszy bubel prawny, kolidujący z konstytucją i prawodawstwem europejskim.
Najtrwalsze są ponoć rozwiązania tymczasowe – obawiam się, że wprowadzenie proponowanego przez pana Potrackiego zapisu spowodować może zaniechanie jakichkolwiek dalszych prac nad regulacją prawną zawodu psychologa. To nieciekawa perspektywa….z drugiej strony przez tyle lat psycholodzy pracują bez regulacji i jakoś dają radę, nie dzieje się żadna tragedia. Więc może warto zastanowić się nad sensownością takiej skali regulacji tego zawodu jaką zaproponowano w ustawie z 2001 roku?
Na omawiany tutaj postulat, zgłoszony jeszcze w marcu, Ministerstwo Pracy i Polityki Społecznej w żaden sposób nie zareagowało. W podobnym czasie pojawiły się wnioski w sprawach projektów ustaw związanych z systemem emerytalnym. Tam podwładni pani Fedak zareagowali niemal natychmiast….
