sie
23
Parytet dla kobiet
Sierpień 23, 2009 | Skomentuj ten tekst
Kilka dni temu pojawiła się informacja , że przygotowana została ustawa wprowadzająca parytet dla kobiet na partyjnych listach wyborczych – ma ich być na każdej liście co najmniej 50 procent. Nie spełnienie tego warunku skutkować ma odmową zarejestrowania danej listy wyborczej.
Zwolennicy tego pomysłu argumentują iż takie zagwarantowanie miejsc na listach wyborczych pozwoli kobietom na łatwiejszy dostęp do polityki i stanie się remedium na trudności jakie napotykają chcące zajmować się polityką w chwili obecnej. Ustawa taka ma zapewnić równość płci w tej kwestii.
Szybki rzut oka na to jak to wygląda w innych krajach wskazuje iż nadzieja na to, iż prawnym nakazem można zmienić dysproporcję płci polityków jest złudna. Ba, nawet przy dość restrykcyjnym podejściu do parytetu liczba kobiet w parlamencie okazuje się nie zbyt różnić od tej gdy taki wymóg w ogóle nie istnieje
Jak to się zatem dzieje, że kobiet, mimo braku formalnych trudności a nawet przy stosowaniu prawnych zachęt, w polityce jest mało? Ogromną rolę grają tu czynniki społeczno-kulturowe. Rozumienie roli kobiety przez wieki jako opiekunki, żony, matki i preferowanie takich cech jak uległość, emocjonalność, poświęcanie się dla innych mimo zmian jakie zaszły w ostatnich kilkudziesięciu latach nadal ma wpływ na podejmowanie aktywności przez kobiety. Nie dotyczy to tylko odmawiania praw przez mężczyzn, ale również tego jak przedstawicielki płci piękniejszej oceniają same siebie. Prosty przykład: kobiety mają mniejsze oczekiwania finansowe za wykonywanie tych samych obowiązków zawodowych co mężczyźni. Zakładać zatem można iż wiąże się to z niższą samooceną, niedocenianiem posiadanych umiejętności i kompetencji oraz przyjęciem, że jest się mniej wartościowym. Przekładając to na sferę polityki i życia publicznego prawdopodobnym jest iż, z tego powodu część kobiet czuje się zbyt mało wartościowa aby walczyć o władzę i zaszczyty.
Dlatego uważam, że wprowadzanie parytetu nie jest dobrym pomysłem – nie rozwiązuje bowiem właściwego problemu. Zmiana postaw i przekonań wymaga czasu i środków. Dlatego wolałbym aby państwo oraz organizacje walczące o prawa kobiet szukały sposobów na wdrażanie szeroko zakrojonych programów nakierowanych na zmianę myślenia kobiet o sobie, o swojej roli i możliwościach jakie posiadają. Gdy to się uda, panie nie będą potrzebowały urzędowej zachęty do tego aby aktywnie angażować się w życie polityczne
Nie znaleziono powiązanych. Ale sam możesz przejrzeć inne wpisy!
Tagi: prasa, społeczeństwo