<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?><rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
		>
<channel>
	<title>Komentarze do: Leczyć po ludzku &#8211; czyli jak ?</title>
	<atom:link href="http://sophers.pl/2009/12/02/leczyc-po-ludzku-czyli-jak/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>http://sophers.pl/2009/12/02/leczyc-po-ludzku-czyli-jak/</link>
	<description>Moje spojrzenie</description>
	<lastBuildDate>Sun, 29 Jan 2012 12:34:16 +0000</lastBuildDate>
	<sy:updatePeriod>hourly</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>1</sy:updateFrequency>
	<generator>http://wordpress.org/?v=3.2.1</generator>
	<item>
		<title>Autor: Degial</title>
		<link>http://sophers.pl/2009/12/02/leczyc-po-ludzku-czyli-jak/comment-page-1/#comment-16241</link>
		<dc:creator>Degial</dc:creator>
		<pubDate>Fri, 04 Dec 2009 11:32:29 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://sophers.pl/?p=232#comment-16241</guid>
		<description>Przyjacielu, wyciągasz słuszne wnioski. Osobiście zastanawia mnie jednak, dlaczego mimo tak mało zachęcających perspektyw zawodowych, nadal mamy sporo kandydatów do zawodu lekarza? Teoretycznie, taka atmosfera w środowisku zawodowym (niska płaca, marudni pacjenci) powinna odstraszać chętnych. Zadziała troszkę mechanizm ekonomiczny - publiczne szpitale albo upadną, albo wreszcie zaczną być dofinansowywane. Ludzie albo będą czekać w gigantycznych kolejkach, albo pójdą leczyć się prywatnie. (niektórzy może zaczną zdrowiej jeść, rzucą palenie, będą rzadziej chorować...) Niestety, tak jak nie da się obejść praw fizyki, tak ekonomiczne konsekwencje wadliwie skonstruowanego systemu są jak wzbierająca fala powodzi - można ją powstrzymywać, ale tylko do czasu, ponosząc coraz większe koszty. W pewnym momencie tama zawsze zostaje przerwana... chyba że przestanie padać deszcz. Polską Służbę Zdrowia może uleczyć na przykład jeden cud - ludzie zaczną dwa, trzy razy rzadziej chorować... No, ale na to bym akurat za bardzo nie liczył...</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Przyjacielu, wyciągasz słuszne wnioski. Osobiście zastanawia mnie jednak, dlaczego mimo tak mało zachęcających perspektyw zawodowych, nadal mamy sporo kandydatów do zawodu lekarza? Teoretycznie, taka atmosfera w środowisku zawodowym (niska płaca, marudni pacjenci) powinna odstraszać chętnych. Zadziała troszkę mechanizm ekonomiczny &#8211; publiczne szpitale albo upadną, albo wreszcie zaczną być dofinansowywane. Ludzie albo będą czekać w gigantycznych kolejkach, albo pójdą leczyć się prywatnie. (niektórzy może zaczną zdrowiej jeść, rzucą palenie, będą rzadziej chorować&#8230;) Niestety, tak jak nie da się obejść praw fizyki, tak ekonomiczne konsekwencje wadliwie skonstruowanego systemu są jak wzbierająca fala powodzi &#8211; można ją powstrzymywać, ale tylko do czasu, ponosząc coraz większe koszty. W pewnym momencie tama zawsze zostaje przerwana&#8230; chyba że przestanie padać deszcz. Polską Służbę Zdrowia może uleczyć na przykład jeden cud &#8211; ludzie zaczną dwa, trzy razy rzadziej chorować&#8230; No, ale na to bym akurat za bardzo nie liczył&#8230;</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: Makro</title>
		<link>http://sophers.pl/2009/12/02/leczyc-po-ludzku-czyli-jak/comment-page-1/#comment-16223</link>
		<dc:creator>Makro</dc:creator>
		<pubDate>Tue, 01 Dec 2009 23:58:59 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://sophers.pl/?p=232#comment-16223</guid>
		<description>Myślę, że przebiegle udało Ci się zachęcić czytelnika do refleksji. Jestem w tym od środka, może odważę się przedstawić to ze swojej strony. Nie lekarzy, swojej prywatnej.</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Myślę, że przebiegle udało Ci się zachęcić czytelnika do refleksji. Jestem w tym od środka, może odważę się przedstawić to ze swojej strony. Nie lekarzy, swojej prywatnej.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
</channel>
</rss>

