gru
29
Psycholog – na każdy temat
Grudzień 29, 2009 | 9 komentarzy
W ciągu ostatniego miesiąca dwukrotnie dzwonili do mnie panowie z TVP z gorącą prośbą o wypowiedzenie kilku słów do kamery. W obu przypadkach tematyka, do jakiej potrzebowali opinii psychologa była porażająca: dlaczego śmiejemy się z Mikołaja oraz psychologiczne aspekty Dnia Całowania. Dwukrotnie wykręciłem się nadmiarem obowiązków i związanym z tym absolutnym brakiem czasu.
Sytuacja ta sprawiła, iż zacząłem się zastanawiać co takiego kieruje dziennikarzami gdy przychodzi im do głowy poprosić o wypowiedź psychologa. W przypadku miłych pań Wirtualnej Polski jest to dla mnie zrozumiałe: jedna z nich pisała o agresji wśród nastolatków, druga zaś (tutaj moja wypowiedź chyba się jednak nie przydała) o konsekwencjach długotrwałych rozstań z partnerem dla kobiet; perspektywa psychologiczna, coś do tych tekstów wnosi, nakreśla jakieś szersze tło i być może coś osobom nie specjalnie interesującym się tą działką daje. Natomiast przy mikołajach i całowaniu? Nadaje powagę banalnym dość w swej istocie tematom? Sprawia, że materiał staje się wartościowszy dzięki pojawieniu się w nim eksperta?
Dla psychologa, który skusi się na taką wypowiedź do kamery jest to z jednej strony szansa, z drugiej zaś zagrożenie. Niewątpliwym atutem jest możliwość pokazania się, dania szansy potencjalnym klientom i pracodawcom na bycie dostrzeżonym i zapamiętanym. Zagrożenie natomiast wiąże się z tym co się w takich okolicznościach mówi. Być może wynika to z mojej małej wiedzy i niedoświadczenia, ale mam wrażenie, że przy opowiadaniu o mikołajach lub całowaniu (przy tym drugim to może trochę mniej) trudno uniknąć wpadnięcia w jakiś rodzaj banału. Bo cóż oryginalnego i odkrywczego można o tym opowiedzieć? Psychologia to niewątpliwie ciekawa dziedzina wiedzy, nie w każdym jednak przypadku dostarcza unikatowych, odkrywczych wiadomości na temat różnych zjawisk; gdy ktoś podejmuje nadludzki wysiłek by powiedzieć coś mądrego to jest to przez odbiorców, moim zdaniem, szybko wychwytywane i nie spotyka się raczej z sympatią.
Z drugiej strony zdaję sobie sprawę, że aby być atrakcyjnym jako źródło wiedzy w poważniejszych tematach i kwestiach należy wyrobić sobie markę – nie tylko zawodową ale również medialną. Zaczyna się od dawania swojej twarzy czy nazwiska do materiałów błahych by po jakimś czasie funkcjonować w świadomości jako ktoś kogo warto również zapytać o zdanie w bardziej intrygujących kwestiach. Jednakże to również może być złudne: specjaliście w danej dziedzinie zawsze może się wydawać iż pytania laików są banalne i mało ciekawe.
Na chwilę obecną najatrakcyjniejszą formą dzielenia się przemyśleniami i wiedzą z innymi jest dla mnie słowo pisane. Daje to więcej czasu na refleksję nad tematem, ewentualne zerknięcie do literatury, dzięki czemu wypowiedź taka ma większą szansę na bycie wartościową. Dlatego, drodzy dziennikarze, walcie śmiało, adres e-mail po prawej stronie
Przeczytaj także:
Tagi: prasa, psycholog, wywiadComments
9 Comments so far

Ja od czasu wywiadu w radiu, jak mnie proszą o wypowiedź o “niczym” odpowiadam, że bardziej kompetentną osobą do takiej wypowiedzi jest gazdzina z Podhala.
@Andrzej
)
a jeszcze jakby gaździna miała mgr z psychologii to już w ogóle byłoby super
@Sophers
Wystarczy, że gazdzina ma doktorat z filozofii życia
To czy wypowiedź będzie banałem zależy tylko od Wypowiadającego
Chętnie przyjąłbym podobne propozycje, oczywiście za odpowiednim honorarium.
Dlatego, być może ja jako Wypowiadający się nie jestem zbyt dobry. Jak coś mi się wydaje głupie to nie potrafię o tym mówić mądrze.
Co do honorarium to raczej to tak nie działa. Dziennikarze nie muszą się aż tak starać o psychologów żeby im płacić za wypowiedzi. No chyba że jesteś uznanym specjalistą, które zdanie naprawdę jest cenne. Ale na to trzeba sobie zapracować
Jak dla mnie to wielka pułapka, w którą niestety wpadli niektórzy bardziej (i bardzo) znani psychologowie (szczególnie “społeczni”) w naszym kraju. Gdzie się nie obejrzysz, profesor X wypowiada się na jakiś banalny temat. I niestety, nie ma zbyt wiele ciekawego do powiedzenia – również z powodów, o których wspomniałeś. A dla mnie to pozostawia niezbyt fajny posmak – że ktoś się “sprzedaje” medialnie (bardzo rzadko wypowiadający się dostają honorarium).
Jeśli znajdziecie taką wypowiedź na You Tube, dodajcie tutaj linka. Chętnie posłucham.
“- Rzeczywiście w czasie jazdy powietrze na zewnątrz odbiera ze środka ciepło i obniża temperaturę. Ale jeśli pociąg oddaje więcej ciepła, to wystarczy zwiększyć ogrzewanie i będzie już wystarczająco ciepło. To nie jest problem fizyczny, tylko efektywności ogrzewania – wyjaśnia prof. Krzysztof Królas z Zakładu Fizyki Niskich Temperatur Uniwersytetu Jagiellońskiego.”
Zacytuję Czerskiego: Chciałbym widzieć minę faceta z Zakładu Fizyki Niskich Temperatur w chwili, w której dziennikarz zadaje mu pytanie “dlaczego w pociągu jest zimno”.
Problem tego samego typu. Artykuł musi nabrać rzeczowości – chodu do psychologa, bo ten może wypowiadać się na każdy temat gdzie pojawia się człowiek. No i rzeczywiście potrafi się wypowiedzieć, ale czy jego wypowiedź coś do tematu wniesie?
ktos ladnie powiedzial, ze dzisiejsi prof. sa autorytetami na zawolenie politykow.Lekki rys samouwielbienia jest wsord psychologow i daje znac najczesciej w tv.Dobry przyklad; rozmowy w toku.