<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?><rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
		>
<channel>
	<title>Komentarze do: Mity, stereotypy, uogólnienia czyli kto i po co  studiuje psychologię</title>
	<atom:link href="http://sophers.pl/2010/01/22/mity-streotypy-uogolnienia-czyli-kto-i-po-co-studiuje-psychologie/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>http://sophers.pl/2010/01/22/mity-streotypy-uogolnienia-czyli-kto-i-po-co-studiuje-psychologie/</link>
	<description>Moje spojrzenie</description>
	<lastBuildDate>Mon, 16 Apr 2012 12:32:23 +0000</lastBuildDate>
	<sy:updatePeriod>hourly</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>1</sy:updateFrequency>
	<generator>http://wordpress.org/?v=3.2.1</generator>
	<item>
		<title>Autor: Anna</title>
		<link>http://sophers.pl/2010/01/22/mity-streotypy-uogolnienia-czyli-kto-i-po-co-studiuje-psychologie/comment-page-1/#comment-23405</link>
		<dc:creator>Anna</dc:creator>
		<pubDate>Mon, 06 Feb 2012 20:57:18 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://sophers.pl/?p=264#comment-23405</guid>
		<description>Dlaczego sądzicie, że ludzie z psychologii są w większości zaburzeni? Jakie zachowania u nich obserwujecie? Zastanawiam się, bo studiuję ten kierunek i jakkolwiek mogłabym wyróżnić parę osób &#039;&#039;z trudnościami&#039;&#039;, to większość wydaje mi się miła, otwarta i całkiem normalna. Zastanawiam się, czy mam &quot;wyjątkowy&quot; rok, czy pomijam jakieś &#039;objawy&#039;.</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Dlaczego sądzicie, że ludzie z psychologii są w większości zaburzeni? Jakie zachowania u nich obserwujecie? Zastanawiam się, bo studiuję ten kierunek i jakkolwiek mogłabym wyróżnić parę osób &#8221;z trudnościami&#8221;, to większość wydaje mi się miła, otwarta i całkiem normalna. Zastanawiam się, czy mam &#8222;wyjątkowy&#8221; rok, czy pomijam jakieś &#8216;objawy&#8217;.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: mika</title>
		<link>http://sophers.pl/2010/01/22/mity-streotypy-uogolnienia-czyli-kto-i-po-co-studiuje-psychologie/comment-page-1/#comment-16868</link>
		<dc:creator>mika</dc:creator>
		<pubDate>Thu, 04 Feb 2010 08:36:57 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://sophers.pl/?p=264#comment-16868</guid>
		<description>Moim zdaniem autor tekstu nie odkrył Ameryki - &quot;iskrzyć&quot; musi w relacji z każdym lekarzem z prostego powodu - w innym przypadku nie będzie zaufania i współpracy. Dlatego ja nie chodzę (a tym bardziej nie płacę) za wizytę u lekarza, który mi nie odpowiada, nie korzystam z adwokatów, którym nie ufam i z którymi się nie dogaduję. Proste. Jeśli ten tekst jest prawdziwym odzwierciedleniem przekonań autora, a nie przemyślaną prowokacją, to żal mi tego pana - musi mieć strasznie przykre życie, bez kobiet i w ogóle, bo przecież kobiety to zło całego świata .... ;)</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Moim zdaniem autor tekstu nie odkrył Ameryki &#8211; &#8222;iskrzyć&#8221; musi w relacji z każdym lekarzem z prostego powodu &#8211; w innym przypadku nie będzie zaufania i współpracy. Dlatego ja nie chodzę (a tym bardziej nie płacę) za wizytę u lekarza, który mi nie odpowiada, nie korzystam z adwokatów, którym nie ufam i z którymi się nie dogaduję. Proste. Jeśli ten tekst jest prawdziwym odzwierciedleniem przekonań autora, a nie przemyślaną prowokacją, to żal mi tego pana &#8211; musi mieć strasznie przykre życie, bez kobiet i w ogóle, bo przecież kobiety to zło całego świata &#8230;. <img src='http://sophers.pl/wp-includes/images/smilies/icon_wink.gif' alt=';)' class='wp-smiley' /> </p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: gp</title>
		<link>http://sophers.pl/2010/01/22/mity-streotypy-uogolnienia-czyli-kto-i-po-co-studiuje-psychologie/comment-page-1/#comment-16779</link>
		<dc:creator>gp</dc:creator>
		<pubDate>Wed, 27 Jan 2010 13:29:37 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://sophers.pl/?p=264#comment-16779</guid>
		<description>Znalem taki przypadek ; psychiatra, zreszta koles asystuje w Ujot.Terapeuta analityczny.Miedzy nim a jego pacjentką &#039;cos nie gralo&#039;.Od tak po prostu.Skaczylo sie na probie samobojczej.Pozniej sie okazalo &#039;co nie gralo&#039;.Facet byl niesamowicie zimny.Zimny jak chirurg podczas operacji.Wiadomo czym jest taki-systematyczny- emocjonalny chłód dla depresantki - sygnalem ze jest nic nie warta.Oczywiscie wyjasnienia terapeuty byly do przewidzenia ona&#039;odpowidala za tobo nie chciala wspolpracowac&#039; ( klasyczne tlumaczenia psychoanalitykow, ciekawe ze dla poniektorych zawsze odpowiedzialny jest klient ).W tym calym sporze widze dwie spolaryzowane doswiadczenia ,i nic wiecej ponadto.Naprawde sa &#039;terapeutyczne getta&#039; pod banderą NFZ gdzie kazdorazowo wpadla kolejny pacjent a w &quot;imie praw wolnego rynku&quot; nie umrzec  naturalna smiercia ekonomiczna bo sa na panstwowym stolku.</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Znalem taki przypadek ; psychiatra, zreszta koles asystuje w Ujot.Terapeuta analityczny.Miedzy nim a jego pacjentką &#8216;cos nie gralo&#8217;.Od tak po prostu.Skaczylo sie na probie samobojczej.Pozniej sie okazalo &#8216;co nie gralo&#8217;.Facet byl niesamowicie zimny.Zimny jak chirurg podczas operacji.Wiadomo czym jest taki-systematyczny- emocjonalny chłód dla depresantki &#8211; sygnalem ze jest nic nie warta.Oczywiscie wyjasnienia terapeuty byly do przewidzenia ona&#8217;odpowidala za tobo nie chciala wspolpracowac&#8217; ( klasyczne tlumaczenia psychoanalitykow, ciekawe ze dla poniektorych zawsze odpowiedzialny jest klient ).W tym calym sporze widze dwie spolaryzowane doswiadczenia ,i nic wiecej ponadto.Naprawde sa &#8216;terapeutyczne getta&#8217; pod banderą NFZ gdzie kazdorazowo wpadla kolejny pacjent a w &#8222;imie praw wolnego rynku&#8221; nie umrzec  naturalna smiercia ekonomiczna bo sa na panstwowym stolku.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: Joanna</title>
		<link>http://sophers.pl/2010/01/22/mity-streotypy-uogolnienia-czyli-kto-i-po-co-studiuje-psychologie/comment-page-1/#comment-16768</link>
		<dc:creator>Joanna</dc:creator>
		<pubDate>Tue, 26 Jan 2010 17:39:44 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://sophers.pl/?p=264#comment-16768</guid>
		<description>No tak, to niestety dość powszechne przekonania. Mało kto na przykład bierze pod uwagę, że w psychoterapii ogromne znaczenie ma czynnik interpersonalny, czyli innymi słowy - czy między terapeutą a klientem coś &quot;gra&quot;. Z jednym będzie grało, z innym nie. W końcu podstawa to zaufanie i możliwość otwarcia się. A autorowi wpisu, który komentujesz, gratuluję takiej znajomości środowiska terapeutycznego...</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>No tak, to niestety dość powszechne przekonania. Mało kto na przykład bierze pod uwagę, że w psychoterapii ogromne znaczenie ma czynnik interpersonalny, czyli innymi słowy &#8211; czy między terapeutą a klientem coś &#8222;gra&#8221;. Z jednym będzie grało, z innym nie. W końcu podstawa to zaufanie i możliwość otwarcia się. A autorowi wpisu, który komentujesz, gratuluję takiej znajomości środowiska terapeutycznego&#8230;</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: tylmur</title>
		<link>http://sophers.pl/2010/01/22/mity-streotypy-uogolnienia-czyli-kto-i-po-co-studiuje-psychologie/comment-page-1/#comment-16731</link>
		<dc:creator>tylmur</dc:creator>
		<pubDate>Fri, 22 Jan 2010 21:42:58 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://sophers.pl/?p=264#comment-16731</guid>
		<description>I ja nie rozumiem dlaczego psycholog ma być w pełni zdrowy w rozumieniu bez zaburzeń psychicznych (mam na myśli zaburzenia a nie schorzenia uniemożliwiające pracę)?
To tak jakby od stomatologa wymagać, żeby miał zdrowe zęby, a od internisty, żeby nie chorował na grypę :-) albo przynajmniej nie dłużej niż jeden dzień - w końcu wie jak to leczyć, prawda?
Pozdrawiam wszystkich wierzących w świat bez skazy i psychologów bez skazy.</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>I ja nie rozumiem dlaczego psycholog ma być w pełni zdrowy w rozumieniu bez zaburzeń psychicznych (mam na myśli zaburzenia a nie schorzenia uniemożliwiające pracę)?<br />
To tak jakby od stomatologa wymagać, żeby miał zdrowe zęby, a od internisty, żeby nie chorował na grypę <img src='http://sophers.pl/wp-includes/images/smilies/icon_smile.gif' alt=':-)' class='wp-smiley' />  albo przynajmniej nie dłużej niż jeden dzień &#8211; w końcu wie jak to leczyć, prawda?<br />
Pozdrawiam wszystkich wierzących w świat bez skazy i psychologów bez skazy.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: Integralny</title>
		<link>http://sophers.pl/2010/01/22/mity-streotypy-uogolnienia-czyli-kto-i-po-co-studiuje-psychologie/comment-page-1/#comment-16730</link>
		<dc:creator>Integralny</dc:creator>
		<pubDate>Fri, 22 Jan 2010 21:21:59 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://sophers.pl/?p=264#comment-16730</guid>
		<description>Hehe, pojechał koleś i to po bandzie. Fajnie, bo przynajmniej jest &quot;jakiś&quot; :)</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Hehe, pojechał koleś i to po bandzie. Fajnie, bo przynajmniej jest &#8222;jakiś&#8221; <img src='http://sophers.pl/wp-includes/images/smilies/icon_smile.gif' alt=':)' class='wp-smiley' /> </p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: my_suicide</title>
		<link>http://sophers.pl/2010/01/22/mity-streotypy-uogolnienia-czyli-kto-i-po-co-studiuje-psychologie/comment-page-1/#comment-16728</link>
		<dc:creator>my_suicide</dc:creator>
		<pubDate>Fri, 22 Jan 2010 17:51:25 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://sophers.pl/?p=264#comment-16728</guid>
		<description>widze, że konflikt się rozwija już na arenie międzyblogowej :)</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>widze, że konflikt się rozwija już na arenie międzyblogowej <img src='http://sophers.pl/wp-includes/images/smilies/icon_smile.gif' alt=':)' class='wp-smiley' /> </p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: Sophers</title>
		<link>http://sophers.pl/2010/01/22/mity-streotypy-uogolnienia-czyli-kto-i-po-co-studiuje-psychologie/comment-page-1/#comment-16726</link>
		<dc:creator>Sophers</dc:creator>
		<pubDate>Fri, 22 Jan 2010 15:31:16 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://sophers.pl/?p=264#comment-16726</guid>
		<description>&lt;a href=&quot;#comment-16725&quot; rel=&quot;nofollow&quot;&gt;@antlis &lt;/a&gt; 
To że jedna osoba znalazła pomoc u 3 a druga o 4 to za mało aby wysuwać daleko idący wniosek na temat wszystkich psychologów/psychoterapeutów. Ba, nawet to za mało aby cokolwiek powiedzieć o tych &quot;odrzuconych&quot; terapeutach. Być może Twoi znajomi czego innego potrzebowali w danym momencie niż oferowali tamci terapeuci. Bo nie ma dwóch identycznie pracujących nawet jeśli są z tej samej szkoły terapeutycznej. Tak jak napisałem, jednemu  podpasują, drugiemu nie. I to jest całkiem naturalne. Dobrze, że jest wybór i możliwość szukania odpowiedniej dla siebie osoby. 

Moje doświadczenia z  bycia w psychoterapii są z kolei odmienne: miałem do tej pory 3 terapeutów: dwójkę indywidualnych, jedną grupową i jedną w ramach terapii związanej ze szkoleniem. I wszystkich wspominam miło, mimo że to całkiem odmienne osoby były. Czy to oznacza że wszyscy terapeuci na świecie są fantastyczni i u każdego bym dobrze się czuł?</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p><a href="#comment-16725" rel="nofollow">@antlis </a><br />
To że jedna osoba znalazła pomoc u 3 a druga o 4 to za mało aby wysuwać daleko idący wniosek na temat wszystkich psychologów/psychoterapeutów. Ba, nawet to za mało aby cokolwiek powiedzieć o tych &#8222;odrzuconych&#8221; terapeutach. Być może Twoi znajomi czego innego potrzebowali w danym momencie niż oferowali tamci terapeuci. Bo nie ma dwóch identycznie pracujących nawet jeśli są z tej samej szkoły terapeutycznej. Tak jak napisałem, jednemu  podpasują, drugiemu nie. I to jest całkiem naturalne. Dobrze, że jest wybór i możliwość szukania odpowiedniej dla siebie osoby. </p>
<p>Moje doświadczenia z  bycia w psychoterapii są z kolei odmienne: miałem do tej pory 3 terapeutów: dwójkę indywidualnych, jedną grupową i jedną w ramach terapii związanej ze szkoleniem. I wszystkich wspominam miło, mimo że to całkiem odmienne osoby były. Czy to oznacza że wszyscy terapeuci na świecie są fantastyczni i u każdego bym dobrze się czuł?</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: antlis</title>
		<link>http://sophers.pl/2010/01/22/mity-streotypy-uogolnienia-czyli-kto-i-po-co-studiuje-psychologie/comment-page-1/#comment-16725</link>
		<dc:creator>antlis</dc:creator>
		<pubDate>Fri, 22 Jan 2010 15:22:32 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://sophers.pl/?p=264#comment-16725</guid>
		<description>nie jestem studentem psychologii, ani nie zajmuje się nią zawodowo. Za to mam  zdolność do wyczuwania w ludziach chronicznych problemów emocjonalnych. Moi znajomi i bliscy często się otwierają przede mną.   Poczytałem pobieżnie o psychoterapii i zaburzeniach, ale jestem tylko amatorem. Jednakże dwie bliskie mi osoby przekonałem do pójścia na terapie. Opowiedziałem im tylko, co im może dać i sami mieli zdecydować. Powiedziałem też, być może asekuracyjnie, że nie każdy psycholog jest odpowiedni. Jeśli nie będzie zrozumienia, od razu należy zmienić. 
Pierwszy osoba, znalazła ukojenie dopiero u trzeciego specjalisty, a druga u czwartego.  Obserwując więc rzeczywistość, skłaniam się do przyznania racji autorowi wpisu na Wykopie.  Mam tylko jedno zastrzeżenie, że oprócz studentów mocno zaburzonych jest jeszcze duża grupa stuedntów, którzy poszli na psychologię ze względu na modę....   Zgadzam się też, że terapeuta, który był zaburzony, ale  przeszedł własną terapię, może być wyjątkowym przewodnikiem dla pacjentów.</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>nie jestem studentem psychologii, ani nie zajmuje się nią zawodowo. Za to mam  zdolność do wyczuwania w ludziach chronicznych problemów emocjonalnych. Moi znajomi i bliscy często się otwierają przede mną.   Poczytałem pobieżnie o psychoterapii i zaburzeniach, ale jestem tylko amatorem. Jednakże dwie bliskie mi osoby przekonałem do pójścia na terapie. Opowiedziałem im tylko, co im może dać i sami mieli zdecydować. Powiedziałem też, być może asekuracyjnie, że nie każdy psycholog jest odpowiedni. Jeśli nie będzie zrozumienia, od razu należy zmienić.<br />
Pierwszy osoba, znalazła ukojenie dopiero u trzeciego specjalisty, a druga u czwartego.  Obserwując więc rzeczywistość, skłaniam się do przyznania racji autorowi wpisu na Wykopie.  Mam tylko jedno zastrzeżenie, że oprócz studentów mocno zaburzonych jest jeszcze duża grupa stuedntów, którzy poszli na psychologię ze względu na modę&#8230;.   Zgadzam się też, że terapeuta, który był zaburzony, ale  przeszedł własną terapię, może być wyjątkowym przewodnikiem dla pacjentów.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
</channel>
</rss>

