<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?><rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
		>
<channel>
	<title>Komentarze do: Odmowa</title>
	<atom:link href="http://sophers.pl/2010/07/07/odmowa/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>http://sophers.pl/2010/07/07/odmowa/</link>
	<description>Moje spojrzenie</description>
	<lastBuildDate>Mon, 16 Apr 2012 12:32:23 +0000</lastBuildDate>
	<sy:updatePeriod>hourly</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>1</sy:updateFrequency>
	<generator>http://wordpress.org/?v=3.2.1</generator>
	<item>
		<title>Autor: Nie-poradnik</title>
		<link>http://sophers.pl/2010/07/07/odmowa/comment-page-1/#comment-19385</link>
		<dc:creator>Nie-poradnik</dc:creator>
		<pubDate>Mon, 13 Sep 2010 21:29:19 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://sophers.pl/?p=386#comment-19385</guid>
		<description>Dobrze się stało, że psychoterapeuta na samym początku jasno i wyraźnie zasygnalizował, że z uwagi na światopogląd (konkretnie religię) nie jest w stanie podjąć się prowadzenia tych klientów. Oczywiście, z dużą dozą prawdopodobieństwa można powiedzieć, że każdy z nas poczułby się odrzucony, byłoby mu przykro albo czułby złość. Moim zdaniem o dyskryminacji nie ma tu mowy. Nie ma ściemniania, prób uniknięcia umówienia na kolejną wizytę, nieodbierania telefonów, jest jasny komunikat: jestem chrześcijaninem i sposób waszego życia jest sprzeczny z moimi wartościami. Nie jestem w stanie być waszym terapeutą. 
Nie dajmy się zwariować. Każdy  (a więc także psychoterapeuta) ma prawo, powołując się na ważne przyczyny, odmówić prowadzenia klienta. Znam przykłady niefrasobliwych terapeutów, którzy miesiącami spotykali się z klientami ze środowiska LGBTQ i dopiero po długim czasie okazywało się, że nie mają pojęcia o specyfice ich życia. A różnice istnieją i nierzadko są bardzo istotne...
To nie była bezludna wyspa i założę się, że klienci mogli znaleźć tuzin przyjaznych terapeutów, gdyby tylko sprawdzili np. w necie.</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Dobrze się stało, że psychoterapeuta na samym początku jasno i wyraźnie zasygnalizował, że z uwagi na światopogląd (konkretnie religię) nie jest w stanie podjąć się prowadzenia tych klientów. Oczywiście, z dużą dozą prawdopodobieństwa można powiedzieć, że każdy z nas poczułby się odrzucony, byłoby mu przykro albo czułby złość. Moim zdaniem o dyskryminacji nie ma tu mowy. Nie ma ściemniania, prób uniknięcia umówienia na kolejną wizytę, nieodbierania telefonów, jest jasny komunikat: jestem chrześcijaninem i sposób waszego życia jest sprzeczny z moimi wartościami. Nie jestem w stanie być waszym terapeutą.<br />
Nie dajmy się zwariować. Każdy  (a więc także psychoterapeuta) ma prawo, powołując się na ważne przyczyny, odmówić prowadzenia klienta. Znam przykłady niefrasobliwych terapeutów, którzy miesiącami spotykali się z klientami ze środowiska LGBTQ i dopiero po długim czasie okazywało się, że nie mają pojęcia o specyfice ich życia. A różnice istnieją i nierzadko są bardzo istotne&#8230;<br />
To nie była bezludna wyspa i założę się, że klienci mogli znaleźć tuzin przyjaznych terapeutów, gdyby tylko sprawdzili np. w necie.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: Kati</title>
		<link>http://sophers.pl/2010/07/07/odmowa/comment-page-1/#comment-19371</link>
		<dc:creator>Kati</dc:creator>
		<pubDate>Sat, 14 Aug 2010 12:42:00 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://sophers.pl/?p=386#comment-19371</guid>
		<description>Zgadzam się z Tobą, Sophers. &quot;Branie  w nawias&quot; daje radę tak długo, póki nie porusza w terapeucie tej cienkiej granicy, której ten przekroczyć nie jest w stanie. Co byłoby lepsze? Przyjęcie tej pary i terapia oparta n sztucznym luzie i uśmiechu? A może chłodny dystans i &quot;i tak wiem swoje&quot; po zamknięciu drzwi? 
Inne pytanie, które nasuwa mi się w tym wątku, to czy ktoś, kto tak silnie identyfikuje się z konkretną ideologią - w tym wypadku chrześcijańską - powinien pracować w państwowym ośrodku zdrowia. Może lepiej byłoby zatrudnić się w chrześcijańskiej poradni pomocy rodzinom czy coś w ten deseń, a pracę w &quot;neutralnych&quot; światopoglądowo instytucjach zostawić komuś, kto jest w stanie akurat te kwestie w nawias ująć. Co innego wątki osobiste, gdzieś tam niepodomykane czy trudne, a co innego - tak prosty, czarno-biały podział świata jak religia czy polityka.</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Zgadzam się z Tobą, Sophers. &#8222;Branie  w nawias&#8221; daje radę tak długo, póki nie porusza w terapeucie tej cienkiej granicy, której ten przekroczyć nie jest w stanie. Co byłoby lepsze? Przyjęcie tej pary i terapia oparta n sztucznym luzie i uśmiechu? A może chłodny dystans i &#8222;i tak wiem swoje&#8221; po zamknięciu drzwi?<br />
Inne pytanie, które nasuwa mi się w tym wątku, to czy ktoś, kto tak silnie identyfikuje się z konkretną ideologią &#8211; w tym wypadku chrześcijańską &#8211; powinien pracować w państwowym ośrodku zdrowia. Może lepiej byłoby zatrudnić się w chrześcijańskiej poradni pomocy rodzinom czy coś w ten deseń, a pracę w &#8222;neutralnych&#8221; światopoglądowo instytucjach zostawić komuś, kto jest w stanie akurat te kwestie w nawias ująć. Co innego wątki osobiste, gdzieś tam niepodomykane czy trudne, a co innego &#8211; tak prosty, czarno-biały podział świata jak religia czy polityka.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: Morah</title>
		<link>http://sophers.pl/2010/07/07/odmowa/comment-page-1/#comment-19314</link>
		<dc:creator>Morah</dc:creator>
		<pubDate>Sat, 17 Jul 2010 16:22:14 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://sophers.pl/?p=386#comment-19314</guid>
		<description>Ciekawa dyskusja wywiazala sie po tym poscie, z poszanowaniem praw i rzeczywista badz medialna dyskryminacja jako glownym watkim (bo terapeuta podal pracodawce do sadu po tym jak zostal zwolniony z pracy). 

Zgadzam sie, ze sa przypadki kiedy klienta kieruje sie do innego terapeuty z roznych przyczyn, w tym wlasnej reakcji na dana osobe czy problem, ale zaciekawilo mnie w tej historii cos innego. 

Rozumiem, ze terapeuta mogl sie czuc niezrecznie, ale nie przekonuje mnie jego wytlumaczenie i dlaczego problem pojawil sie dopieropo kilku latach pracy. Ja twierdzilam, ze teraputa najpierw przepracowal w danej organizacji czas jakis, przeszkolil sie w ramach pracy i poza nia w okreslonym rodzaju terapii, po czym odmowil prac z grupa klientow z ktora pracowal wczesniej. Moja strona przeciwna, mniej cyniczna, argumenowala, ze nie mamy wiadomosci na temat kontraktu tego terapeuty, wiec jego apelacja mogla byc jak najbardziej uzasadniona i na miejscu. I tak zakonczylismy dyskusje.

Ciekawym wpis.</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Ciekawa dyskusja wywiazala sie po tym poscie, z poszanowaniem praw i rzeczywista badz medialna dyskryminacja jako glownym watkim (bo terapeuta podal pracodawce do sadu po tym jak zostal zwolniony z pracy). </p>
<p>Zgadzam sie, ze sa przypadki kiedy klienta kieruje sie do innego terapeuty z roznych przyczyn, w tym wlasnej reakcji na dana osobe czy problem, ale zaciekawilo mnie w tej historii cos innego. </p>
<p>Rozumiem, ze terapeuta mogl sie czuc niezrecznie, ale nie przekonuje mnie jego wytlumaczenie i dlaczego problem pojawil sie dopieropo kilku latach pracy. Ja twierdzilam, ze teraputa najpierw przepracowal w danej organizacji czas jakis, przeszkolil sie w ramach pracy i poza nia w okreslonym rodzaju terapii, po czym odmowil prac z grupa klientow z ktora pracowal wczesniej. Moja strona przeciwna, mniej cyniczna, argumenowala, ze nie mamy wiadomosci na temat kontraktu tego terapeuty, wiec jego apelacja mogla byc jak najbardziej uzasadniona i na miejscu. I tak zakonczylismy dyskusje.</p>
<p>Ciekawym wpis.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: Sophers</title>
		<link>http://sophers.pl/2010/07/07/odmowa/comment-page-1/#comment-19312</link>
		<dc:creator>Sophers</dc:creator>
		<pubDate>Thu, 15 Jul 2010 08:42:46 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://sophers.pl/?p=386#comment-19312</guid>
		<description>@dimidimi

Jeżeli nie pójdziesz do psychologa, który określa się jako &quot;katolicki&quot; tudzież &quot;chrześcijański&quot; to istnieje bardzo duże prawdopodobieństwo, że terapeuta nie będzie miał żadnych uwag do Twojej orientacji seksualnej. Chyba, że wiąże się ona w jakikolwiek sposób z tym, co jest dla Ciebie trudnością. Ale nawet w takim przypadku, bez Twojej zgody nikt z homoseksualizmu nie będzie Cię &quot;leczył&quot; ani w jakikolwiek sposób oceniał tudzież dyskryminował.

Warto to po prostu omówić na samym początku spotkania z psychologiem i zapytać go o to czy podejmie się pracy z Tobą takim jakim jesteś. Jeśli nie (chociaż naprawdę bardzo trudno mi to sobie wyobrazić) to możesz poprosić o namiar na kogoś innego.</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>@dimidimi</p>
<p>Jeżeli nie pójdziesz do psychologa, który określa się jako &#8222;katolicki&#8221; tudzież &#8222;chrześcijański&#8221; to istnieje bardzo duże prawdopodobieństwo, że terapeuta nie będzie miał żadnych uwag do Twojej orientacji seksualnej. Chyba, że wiąże się ona w jakikolwiek sposób z tym, co jest dla Ciebie trudnością. Ale nawet w takim przypadku, bez Twojej zgody nikt z homoseksualizmu nie będzie Cię &#8222;leczył&#8221; ani w jakikolwiek sposób oceniał tudzież dyskryminował.</p>
<p>Warto to po prostu omówić na samym początku spotkania z psychologiem i zapytać go o to czy podejmie się pracy z Tobą takim jakim jesteś. Jeśli nie (chociaż naprawdę bardzo trudno mi to sobie wyobrazić) to możesz poprosić o namiar na kogoś innego.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: dimidimi</title>
		<link>http://sophers.pl/2010/07/07/odmowa/comment-page-1/#comment-19311</link>
		<dc:creator>dimidimi</dc:creator>
		<pubDate>Wed, 14 Jul 2010 22:08:08 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://sophers.pl/?p=386#comment-19311</guid>
		<description>Ja obawiam się rozmowy z psychiatrą lub psychologiem, właśnie z powodu homoseksualizmu. Choć z drugiej strony... miałbym co napisać na tym blogu gdyby odmówiono mi z tej przyczyny. No i jest jeszcze sprawa znajomego biseksualisty, który strzelił sobie w głowę po wyjściu ze szpitala psychiatrycznego.</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Ja obawiam się rozmowy z psychiatrą lub psychologiem, właśnie z powodu homoseksualizmu. Choć z drugiej strony&#8230; miałbym co napisać na tym blogu gdyby odmówiono mi z tej przyczyny. No i jest jeszcze sprawa znajomego biseksualisty, który strzelił sobie w głowę po wyjściu ze szpitala psychiatrycznego.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: studentka psychologii ;)</title>
		<link>http://sophers.pl/2010/07/07/odmowa/comment-page-1/#comment-19309</link>
		<dc:creator>studentka psychologii ;)</dc:creator>
		<pubDate>Tue, 13 Jul 2010 22:16:39 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://sophers.pl/?p=386#comment-19309</guid>
		<description>W zupełności się z Panem zgadzam. Miałam dokładnie takie same skojarzenia, gdy po raz pierwszy usłyszałam o tej sprawie. 
Co do wypowiedzi &quot;czescjacek&quot; - wcale nie uważam, że pogodzenie się z tym, że ktoś ma jakieś uprzedzenia jest głupie. Jeśli czegoś nie można zmienić to lepiej się z tym pogodzić. Równie dobrze można by mówić o uprzedzeniach u osób homoseksualnych, którym także z różnych powodów mogłoby być trudno np. prowadzić terapię heteroseksualnej pary ortodoksyjnych katolików.</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>W zupełności się z Panem zgadzam. Miałam dokładnie takie same skojarzenia, gdy po raz pierwszy usłyszałam o tej sprawie.<br />
Co do wypowiedzi &#8222;czescjacek&#8221; &#8211; wcale nie uważam, że pogodzenie się z tym, że ktoś ma jakieś uprzedzenia jest głupie. Jeśli czegoś nie można zmienić to lepiej się z tym pogodzić. Równie dobrze można by mówić o uprzedzeniach u osób homoseksualnych, którym także z różnych powodów mogłoby być trudno np. prowadzić terapię heteroseksualnej pary ortodoksyjnych katolików.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: Sophers</title>
		<link>http://sophers.pl/2010/07/07/odmowa/comment-page-1/#comment-19304</link>
		<dc:creator>Sophers</dc:creator>
		<pubDate>Wed, 07 Jul 2010 17:50:10 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://sophers.pl/?p=386#comment-19304</guid>
		<description>@czescjacek

Kłopot polega na tym, że gdyby nawet zmusić psychologa-homofoba do pracy z homoseksualistą to on by swojej pracy nie wykonał dobrze i to nawet nie przez swoje działanie ale przez nastawienie jakie ma, i którego nie da się łatwo i szybko zmienić. 

Aby uniknąć dyskryminacji instytucja zatrudniająca psychoterapeutów musi mieć wiedzę o ograniczeniach swoich pracowników co do zajmowania się określonymi grupami klientów i nie zostawiać ludzi bez pomocy gdy jej szukają. Samo karanie,takie jak w przypadku tego Anglika, sprawy nie załatwia.

Owszem pojawia się pytanie, czy można w ogóle być terapeutą posiadając taki zestaw przekonań; być może jest to możliwe tylko w specyficznych kontekstach. I taki terapeuta byłby doskonały np. w pracy z konserwatywnymi chrześcijanami.</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>@czescjacek</p>
<p>Kłopot polega na tym, że gdyby nawet zmusić psychologa-homofoba do pracy z homoseksualistą to on by swojej pracy nie wykonał dobrze i to nawet nie przez swoje działanie ale przez nastawienie jakie ma, i którego nie da się łatwo i szybko zmienić. </p>
<p>Aby uniknąć dyskryminacji instytucja zatrudniająca psychoterapeutów musi mieć wiedzę o ograniczeniach swoich pracowników co do zajmowania się określonymi grupami klientów i nie zostawiać ludzi bez pomocy gdy jej szukają. Samo karanie,takie jak w przypadku tego Anglika, sprawy nie załatwia.</p>
<p>Owszem pojawia się pytanie, czy można w ogóle być terapeutą posiadając taki zestaw przekonań; być może jest to możliwe tylko w specyficznych kontekstach. I taki terapeuta byłby doskonały np. w pracy z konserwatywnymi chrześcijanami.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: czescjacek</title>
		<link>http://sophers.pl/2010/07/07/odmowa/comment-page-1/#comment-19303</link>
		<dc:creator>czescjacek</dc:creator>
		<pubDate>Wed, 07 Jul 2010 15:33:35 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://sophers.pl/?p=386#comment-19303</guid>
		<description>Samaniewiem. Znaczy rozumiem, że jak ktoś jest homofobem, to ciężko mu pracować z homoseksualistami, ale tym niemniej jest to dyskryminacja. Chyba głupio byłoby się tak po prostu pogodzić z tym, że niektórzy nie pracują z homoseksualistami, inni z czarnoskórymi, a jeszcze inni z blondynkami.</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Samaniewiem. Znaczy rozumiem, że jak ktoś jest homofobem, to ciężko mu pracować z homoseksualistami, ale tym niemniej jest to dyskryminacja. Chyba głupio byłoby się tak po prostu pogodzić z tym, że niektórzy nie pracują z homoseksualistami, inni z czarnoskórymi, a jeszcze inni z blondynkami.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
</channel>
</rss>

